Szchara i nara
Myślicie, że po 4 dnach wędrówki z Mestii do Ushguli mamy dość? Nie! Pogoda nadal doskonała, więc z samego rańca, gdy widoczność jest najlepsza, idziemy…
Adishi – Iprali – Ushguli
CZWARTEK Wredna właścicielka hostelu w Adishi, co nigdy chyba nie słyszała o legendarnej gruzińskiej gościnności ;), nie chce zrobić śniadania wcześniej niż o 8:00. Zatem…
Mestia – Zhabeshi – Adishi
WTOREK Wyruszamy na czterodniowy trekking z Mestii do Ushguli. Co nas do tego skłania? Tego nie wie nikt. Jest szlak, więc trzeba go przejść. 7.45…
Pod chmurami, nad chmurami
SOBOTA W Kazbegi leje deszcz. Czytamy, że ludzi w bazie pod Kazbekiem zaskoczył śnieg, który już chyba nie stopnieje do następnego lata. Trzymamy kciuki za…
Nogi niosą
CZWARTEK Dzień odpoczynku się należy. Śpimy aż do 9, potem niespiesznie idziemy do piekarni po ciepłe lobiani (taka jakby bagietka z nadzieniem z fasoli). Do…
Lodowi wojownicy…
…to zdecydowanie nie my, ale chyba już awansujemy z leszczy na, powiedzmy, barszcze. PONIEDZIAŁEK Szybki rzut oka na Tbilisi. Jesteśmy zaskoczeni, jak tu multikulturowo i…




