Każdy doby serial ma swoich psychofanów. My dzisiaj postanowiliśmy pojechać do Winden – nikomu, kto oglądał „Dark” nie musimy tłumaczyć, o co chodzi. Jeśli zaliczacie się do tych, którzy jeszcze serialu nie oglądali, spieszymy powiedzieć, że miasteczko, w którym dzieje się jego akcja tak naprawdę nie istnieje, a sceny były kręcone w wielu różnych lokalizacjach między Berlinem, a Poczdamem. Wczesnym ranem wyjeżdżamy zatem ze Szczecina do „Winden”.
- W centrum Berlina mamy plan zobaczyć obiekt, który w serialu był posterunkiem policji, a tak naprawdę jest Akademią Sztuk Pięknych. Dojechać się niestety nie udaje, bo w okolicy Bramy Brandenburskiej część ulic pozamykana, mnóstwo policji i mrowie demonstrantów. Cholera! Gdzie my się wpakowaliśmy? Nie rozumiemy transparentów po niemiecku, więc zagadujemy protestujących, w czym rzecz. Okazuje się, że to antyszczepionkowcy, anty5G-owcy, antymaseczkowcy. Spadamy stamtąd jak najszybciej.
- Kiedy już udaje się nam jakoś wydostać się z dziesięciotysięcznego tłumu, pędzimy do „elektrowni atomowej”, która w realu jest berlińskim stadionem olimpijskim. Kominy zostały dodane w postprodukcji. Brama jest jednak ta sama. Sam stadion ma historię równie ponurą, jak pogoda w postapokaliptycznym Winden – tu odbywały się hitlerowskie igrzyska w 1936.
- Szkoła, do której chodził serialowy Jonas i jego paczka wygląda dokładnie tak samo w rzeczywistości. Kiedy patrzymy na charakterystyczne żółte drzwi, mamy wrażenie, że zaraz wyjdzie zza nich Martha albo inny Bartosz.
- Mikkel, po przeniesieniu się do 1986r. ląduje w szpitalu, gdzie przygarnia go pielęgniarka Ines. Jedziemy zobaczyć to miejsce. Na bramie znak „zakaz fotografowania” i chyba nie wolno tam wchodzić osobom postronnym. Z tego, co nam się wydaje to jakaś stacja krwiodawstwa (tak wnioskujemy po długaśnym napisie z „blut” na początku). Jest sobota i nikogo nie ma, więc ryzykujemy. Robimy zakazane fotki i oddalamy się do samochodu.
- Parking, gdzie swoją „przyczepę miłości” miała Bernadette. Tu ekipa serialu nie musiała nic dodawać – miejsce wygląda dokładnie tak samo.
- Most i tory kolejowe, gdzie spotykała się młodzież z Winden to naprawdę fajna miejscówka. Sporo ludzi spaceruje i jeździ na rowerach w okolicy, ale na stare tory donikąd zapuszczają chyba się tylko miłośnicy serialu.
- Kaserne Krampnitz jest następne na naszej liście. W latach 1937-45 stacjonowali tu naziści, a potem do 1991 wojska sowieckie. To tu kręcono sceny postapokaliptyczne w serialu. Wdzieramy się nielegalnie, przeskakując przez mur. Teren miasteczka jest naprawdę ogromny (dziesiątki budynków zamieszkiwało aż 10 tysięcy osób) i nie udaje nam się znaleźć dokładnie miejsc z „Dark”, ale cały kompleks opuszczonych zabudowań z powybijanymi szybami, zawalonymi dachami i zabitymi dyktą drzwiami robi upiorne wrażenie. Nic dziwnego, że teren spodobał się wielu ekipom z Hollywood– nagrywano tu także filmy: „Bękarty wojny”, „Wróg u bram”, „Resident Evil” i „Obrońcy skarbów”.
Łazimy i łazimy, aż w pewnym momencie zauważamy z daleka dwóch ludzi ubranych na czarno. Wydaje nam się, że może to być ochrona. Szkoda, że tego nie widzicie – co sił w nogach spieprzamy w najbliższe krzaczory, gdzie ukrywamy się przez kilka minut, licząc na to, że nie oblezą nas kleszcze i nie złapią ochroniarze. Nie chcemy mieć do czynienia z policją. W końcu wyłazimy z ukrycia i obczajamy kolejne budynki. Żeby znaleźć miejsca z „Dark” musielibyśmy spędzić tu chyba pół dnia. Nie mamy tyle czasu. Jedziemy dalej.
- Specyficzny drewniany kościół z wieżą zegarową, który pojawiał się w „Dark” w pierwszym i kolejnych odcinkach, znajdujemy na terenie bardzo ładnego cmentarnego parku. To jedyne miejsce, gdzie widzimy informację o nagrywanym tu kiedyś serialu.
- Wizyta w Winden nie miałaby sensu, gdybyśmy nie zobaczyli lasu z grotą, w której zaczęły się wszystkie podróże w czasie. Trochę nie wierzymy, że uda nam się znaleźć dokładnie to miejsce, ale jest! Tuż przed nami mały wąwóz i znane wszystkim fanom lekko pochylone drzewo. Oczywiście, grota nie istnieje – została dodana przez filmowców, ale wrażenie jest niesamowite!
Niedaleko nieistniejącej groty znajdujemy chatkę Helge Dopplera.
- Święty Graal psychofanów „Dark” – dom Jonasa Kahnwalda. Lokalizacji tego domu nie możemy znaleźć nigdzie w internetach. Właściciel trzyma adres w tajemnicy. Co więcej – może pokazać dom, ale za odpowiednią kwotę. Ba! Nawet sprzedaje dachówki z certyfikatem z najbardziej charakterystycznego budynku w serialu za 89-299 euro/sztuka. Nam udaje się dotrzeć tam bez jego pomocy (a nawet wiedzy). Gdzie to jest? Wiemy, ale nie powiemy. Szukajcie sami – pomoże Wam w tym nasza zagadka.
Znajdź miejscowość na północ od Berlina, w której równolegle do siebie, mniej więcej na osi wschód-zachód, przebiegają trzy ślepe ulice. Pierwsza ulica nosi imię bohaterki „Dark”, która zostaje zabita przez własną matkę w lesie. Druga nosi imię postaci, która jest zarazem matką i córką jednej i tej samej kobiety. Trzecia to po prostu Victoriastrasse. Ostatni dom na końcu jednej z tych uliczek to właśnie dom Jonasa Kahnwalda.







































1 komentarz
Fajna wyprawa. Całkiem bliska zagranica.No i śladami serialu.