Znowu wstajemy o nieludzkiej godzinie i pędzimy na wzgórze. Oczywiście znów mamy psiego towarzysza wycieczki. Dostaje ksywę Nerwus, bo szczeka na wszystkie psy w około – nawet te daleko w dolinie. Potem w obstawie już dwóch psów oglądamy razem balony.
Dzień spędzamy w towarzystwie różnych zwierząt – kotek na śniadaniu (nie, nie na śniadanie), zaraz potem spłoszony koń na ulicy, a w Dolinie Miodowej – modliszka, o przemykających jaszczurkach nie wspominając.

[ZASKOCZENIE DNIA]
Człowiek myśli, że Kapadocja to grzybo-podobne formacje, aż tu nagle starsznie wąska wąwozo-szczelina. A w niej ciemny tunel i końca nie widać…

[ZAGADKA DNIA]
Ile lat trzeba mieć, żeby w Turcji zdobić prawo jazdy? Chcemy wypożyczyć quada, gościu się pyta nas o prawko, a tuż obok co chwila mijają nas 10-12 latkowie na quadach właśnie. Czy ktoś tu robi nas w balona?

 

Dodaj komentarz