Dziś 5 urodziny naszego bloga, który powstał, gdy postanowiliśmy podróżować całkowicie po swojemu. Czego udało nam się doświadczyć w tym czasie?

  • odwiedziliśmy 15 krajów na 4 kontynentach, spędzając łącznie prawie 5 miesięcy poza domem
  • moczyliśmy się w 3 oceanach
  • nocowaliśmy w wielkich metropoliach, małych osadach i w miejscach, gdzie nie było żywej duszy – w hotelach, hostelach, chatkach, domach prywatnych, schroniskach, hotelu z soli, camperze i w namiocie
  • wędrowaliśmy po pustyniach, wąwozach, klifach, polach gejzerów, dżunglach, górach, dolinach, lewadach, fiordach, wodospadach, suchych korytach rzek, solniskach, kanionach, jaskiniach, kraterach, leju krasowym, a także ponad chmurami, pośród aborygeńskich malowideł naskalnych, polinezyjskich posągów Moai, kilkumetrowych termitier, czynnych wulkanów, wapiennych tarasów, plantacji herbaty i gigantycznych kaktusów oraz po podziemnym mieście

  • widzieliśmy kangury, warany, koale, dingo, strusie, cywety, śmiertelnie jadowite węże, ogromne pająki, modliszki, skolopendry, krokodyle, makaki, gibony, bawoły wodne, mundżaka, krocionogi, azjatyckie słonie, dziki, gigantyczne żółwie składające jaja, rekiny, delfiny, wieloryba, dzikie wielbłądy, lamy, wikunie, wiskacze, pelikany, setki papug, tysiące flamingów i miliony nietoperzy oraz mnóstwo innych mniej lub bardziej cudacznych zwierząt

  • chodziliśmy pieszo, jeździliśmy rowerami, camperem, jeepami, pływaliśmy wpław i kajakami, byliśmy pasażerami samolotów, autobusów, tramwajów, pociągów, taksówek, tuk-tuków, mikrobusów, sangatawów, motorów, promów, motorówek, katamaranów, kolejek linowych i łapaliśmy stopa

  • za nami 42 starty samolotem i na szczęcie również 42 lądowania (chociaż 43 podejścia)
  • byliśmy w najsuchszym miejscu na ziemi, najdalej na południe oddalonym skrawku kontynentalnej Azji, jednym z najwyższych klifów Europy, największym solnisku, mieście o najdłuższej nazwie, jednej z najstarszych dżungli świata, na najwyżej położonym polu gejzerów, wjechaliśmy na najwyższy budynek, widzieliśmy najwyższe bliźniacze wieże i najdłuższy basen położony na dachu hotelu, chodziliśmy po najdłuższym wiszącym moście linowym, a także widzieliśmy najdalej oddaloną od miast sygnalizację świetlną i najbardziej obfotografowany budynek opery na świecie
  • dwa razy przekroczyliśmy drogą lądową Zwrotnik Koziorożca i raz Zwrotnik Raka
  • doświadczyliśmy zimy latem i lata zimą
  • spotkaliśmy wielu fajnych ludzi.
 

Dodaj komentarz