Jesteśmy w Fethiye. Miasteczko jak to miasteczko, nic się za bardzo nie dzieje. Pogrzebani tu dwa i pół tysiąca lat temu starożytni władcy mają fajny widok na zatokę ze swoich grobowców.
Po co tu przyjechaliśmy dowiecie się jutro, o ile wifi nie zawiedzie (a w naszym „wypasionym” hotelu jest dość ciulowe) i wrócimy cali 🙂

 

Dodaj komentarz