Droga powrotna do domu to parę godzin w Dubaju, noc w samolocie do Budapesztu, kilka godzin snu w hotelu tamże. Postanawiamy nasze pół dnia w Budapeszcie spędzić jak prawdziwi Węgrzy, zwłaszcza, że jest zimno i leje deszcz. Idziemy na baseny termalne! Gellért Gyógyfürdő to kilka basenów z wodą od 35 do 40 stopni i kilka rodzajów saun. Moczymy nasze zmęczone podróżą mięśnie. A potem już tylko krótki lot do Warszawy (ledwo człowiek zamknął oczy a już było lądowanie) i nocny męczący powrót pociągiem do Szczecina.

 

Dodaj komentarz