SOBOTA
Kolejny deal życia w Chile. Jedziemy do Calamy po zarezerwowanego wcześniej Peugeot’a 206. Dlaczego do Calamy? Bo jest trzy razy taniej niż w San Pedro. Dostajemy super upgrade, w tej samej cenie dostajemy Toyote Hilux 4×4. W dodatku diesel za 2,7 zł za litr, a nie benzyna 4,7 zł za litr. Szybkie zakupy w supermarkecie, wszystko taniej o 30% niż w San Pedro. Wracając do naszego puebla zajeżdżamy na fajny punkt widokowy – Cordiliera de la Sal. A wieczorem na Marsa, gdzie z San Pedro jest jeszcze bliżej niż na Księżyc. Ta dolina kiedyś nazywała się Valle de la Marte, czyli Dolina Marsiańska i rzeczywiście widoki to potwierdzają. Ktoś kiedyś przeinaczył nazwę na Valle de la Muerte i jak patrzymy na nieszczęśników jadących tu rowerami, mamy wrażenie, że zaiste Dolina Śmieci. Non stop pod górę i po piachu.

[ZAWÓD DNIA]
Jedziemy się wygrzać w wodach oazy Pozo 3, wyplywajacych spod ziemi, a tu miejski basen z wodą o temp. ok. 20°C.

[FOLKLOR DNIA]
Dziś sobota, więc dwie pobliskie uliczki zmieniono na targowisko/festyn. A tam wszystko czego dusza zapragnie: od garnków po używane skarpetki pozostawione przez przyjezdnych i najnowsze płyty gwiazd disco chileno. Ale przynajmniej jest autentycznie i nie pod turystów.

 

NIEDZIELA
O 7 rano wyjeżdżamy zobaczyć flamingi zanim zjedzie się więcej turystów, którzy głośnym zachowaniem płoszą ptaki.Potem gwóźdź programu – trzy laguny położone powyżej 4 tys. m npm. Laguny Miscanti i Miñiques leżą blisko siebie. W tle niemal 6-tysięczne szczyty, a u podnóża pasą się lamy. Jest pięknie, ale wieje lodowaty wiatr. A dalej (ok. 160 km od San Pedro, blisko granicy z Argentyną) laguna Tuyajto z czerwonymi skałami Piedras Rojas, która bije poprzednie dwie na głowę.
Udaje się nam jeszcze natknąć na strusia suri i dokarmić jabłkiem małą brązową myszkę.

[REKORD DNIA]
Może polscy olimpijczycy nie zdobyli teraz zbyt wielu medali, ale my dzisiaj zdobywamy Zwrotnik Koziorożca po raz drugi w życiu. A pół roku temu przekroczyliśmy w Omanie nieoznakowany Zwrotnik Raka. Osobisty rekordzik podróżując od czasu do czasu.

 

Dodaj komentarz