Kolejny dzień w Tamana Negara upłynał pod znakiem pluskania się w rzeczce, odwiedzin wioski wędrownego plemienia Batek (które oprócz zakupów na targowisku, poluje na zwierzynę typu małpy, używając dmuchawek z zatrutymi strzałkami) i nocnej przechadzki po dżungli.

A następny dzień spędziliśmy w drodze do Kuala Lumpur, skąd nocnym pociągiem ruszyliśmy do Singapuru.

[MĄDROŚĆ DNIA]

Zanim zastosujesz środek na komary z 35% DEET, upewnij się, że zdjąłeś zegarek. Chyba , że nie byłeś specjalnie przywiązany do jego koloru!

 

Dodaj komentarz