Kangury w 2D na jezdni nie prezentują się za dobrze. Ale w końcu na Top Endzie zobaczyliśmy i głaskaliśmy żywe kangury. Niby 500 km dalej na północ od Tennant Creek, ale od razu czuć różnicę temperatur. W Tennant rano było zimno, ubrani byliśmy w polary, grube skarpety itd., a tutaj na północy w Matarance już jest ciepło, nawet po zmroku. Popołudnie minęlo lekko i przyjemnie – kąpaliśmy się w wodach termalnych, dookoła rosły palmy i skakały kangurki (a może walabie).

[MĄDROŚĆ NA DZIŚ]

  • 500 km to żadna odległość.

[PORADY PRAKTYCZNE]

  • Jak chcesz pogłaskać kangura (tudzież walabię) to w drodze do Mataranki zajedź do Larrimah, jest tutaj darmowe mini zoo z oswojonymi kangurakami i żarłocznymi krokodylami. Papugi, emu i węże też się znajdą. Dobrowolne składki na zoo mile widziane.

 

 

Dodaj komentarz