Pojedź na wakacje, mówili. Wyśpisz się, mówili. Zwijamy się przed 6 rano, dwie godziny przed świtem i pędzimy 100 km na północ na gejzery Tatio – najwyżej położone gejzery na świecie (4320 m npm). Wszędzie wokół pióropusze pary, woda bulgocze, syczy i wytryskuje w górę. Z niektórych zajeżdża zgniłym jajem. A wszystko to przy temperaturze -5°C (odczuwalna dużo niższa). A wobraźcie sobie, że są jeszcze twardziele, którzy na tym mrozie się rozbierają i kąpią w ciepłym, ale nie gorącym źródełku. Chuck Norris byłby z nich dumny.
Warto było wstać tak wcześnie, bo czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy. Wschodzące słońce fajnie podświetla parę buchającą wprost z ziemi. Czad!
Resztę dnia spędzamy wśród kaktusów-gigantów i ogromnych głazów wyrzuconych przez wulkan dżilion lat temu. W tle zaś widać potencjalnego winowajcę, wciąż aktywnie popuszczającego parę. Napotykamy też spore stada lam. Jak się okazuje, wczoraj widzieliśmy jednak wikunie – ich połowę mniejsze kuzynki.
Dzień wieńczy moczenie dupki w wodach termalnych Puritama w wielkim, pięknym kanionie. Woda wybija ze skał i wpada do naturalnych baseników oddzielonych wodospadami. W pierwszym – najwyższym ma 34°C, a w ósmym – najniższym 28°C. To się nazywa relaks! Miejscowi oczywiście zapewniają,
że ta woda leczy wszystko.

[RADA PRAKTYCZNA]
Wybierając się na Puritama weźcie ze sobą małą kłódkę, przyda się w przebieralni do skrytki na ubrania. Jeśli przyjedziecie po
14.00 bilet wstępu jest 40% tańszy.

[CIEKAWOSTKA KULINARNA]
Dżem w saszetce o konsystencji gęstego soku. Nie wiadomo czy nalewać go na kanapkę, czy pić przez słomkę zagryzając bułą.

[ABSURD DNIA]
W salonie sieci komórkowej Entel w San Pedro ani nie kupisz SIMa, ani nie doładujesz karty. Za to dowiesz się, że SIM kupuje się w kantorze, a doładowanie w aptece.

[CHOROBA WYSOKOŚCIOWA]
Już powyżej 3 tys. metrów tlenu w powietrzu jest zdecydowanie mniej. My na szczęście za bardzo tego nie odczuwamy. Krótkotrwały wysiłek fizyczny powyżej 4 tys. metrów, powoduje tylko zadyszkę. To dobrze, bo przed wyjazdem mieliśmy trochę obaw w tej kwestii.

 

Dodaj komentarz